sobota, 19 lipca 2025

życie życie jest nobelon...

Kogut częściowo stracił słuch i będzie kiedyś miał naprawiany bębenek. Ptak jest osowiały, ale nigdy sową nie będzie. Trudno się z tym pogodzić... a pomyśleć, że ludzie mają gorzej, spotykają ich większe kalectwa, kataklizmy, dramaty życiowe. Ale kogut nie człowiek, kogut to ptak, kogut może się użalać. Życie toczy się dalej.
Na nic nie mam ochoty. Art Journal nie idzie, mam przestój, brak chęci, brak motywacji. Życie nie idzie, bo nigdy nie będzie lepiej. Zostaje tylko płakać w poduszkę, ale facetom zdaniem opinii publicznej nie wypada.
Kogut myśli, żeby się uczyć kaligrafii, jak się otrząśnie. Są szablony do wydrukowania, można spróbować...


środa, 9 lipca 2025

Nowość...

 Trzecie podejście do Art Journalu. Nowy zeszyt - nowa strona startowa. Może teraz będzie lepiej?

Kogut bardzo się starał. Wycinanki nie wyszły, trudno. Na namalowanie ptaka poszły prawie 2 godziny!!! Czy było warto tak się starać?

Sfrustrowany, przeziębiony Kogut.

 Początki są ciężkie. Kogut zakupił nowy zeszyt, artystyczny, z gładkimi kartkami, kolorowe papiery, stemple w Action, mazaki kredowe i zaczął tworzyć. Tematem przewodnim miały być koguty i kury. To piękne ptaki, których wielu nie docenia. Nowe obrazki wyszły gorzej, niż pierwsza strona poprzedniego zeszytu. Tworzenie Art Journalu jest trudniejsze, niż mi się wydawało. Dopiero teraz doceniam jak inni tworzą. Naprawdę nie mam do niczego talentu. Może brak talentu czymś nadrobię? Zacznę od nowa. Jeszcze raz, bo do trzech razy sztuka.

Nie obrażajcie się, że nie odpisuję od razu. Kogut się przeziębił i dostał zapalenia ucha od klimatyzacji. Kogut poszedł na l4, schował się do kurnika i nie miał ochoty gdakać, stroszyć piórek, skubać ziaren i robaków. Laryngolog trochę Koguta uspokoił i jest lepiej. Niedługo wstawię coś z mojego nowego Art Journalu. Podejście numer trzy...